Kiedy w 1970 roku Franciszek Walicki prezentował w pierwszej dyskotece sopockiego Grand Hotelu nagrania Carlosa Santany – powiedział, że urodził się tego samego dnia co on. Odkrywał nie tylko nowe utwory, ale też współtworzył podwaliny polskiego rock and rolla, okrzyczanego wówczas polskim big-beatem.








