„Czasami słowa nie są potrzebne, nie zawsze trzeba mówić. Dorośli mają tę wadę, że wszystko wyjaśniają, o wszystkim dyskutują”.
Podejmujemy decyzję, pakujemy się i wybieramy w podróż, która chociaż w jakimś stopniu zaplanowana, zawsze przynosi niespodzianki. Kolekcjonujemy wspomnienia, odhaczamy na swojej liście kolejne, przywłaszczone sobie miejsca. Ile razy w roku podróżujemy? Dwa, trzy czy sześć? Przez cały czas. Bo nasze życie jest taką wędrówką pełną zbieranych doświadczeń. Bo często te najodleglejsze wyprawy organizowane są w głąb naszego umysłu. Na pełną niespodziewanych wydarzeń wycieczkę wybrała się także bohaterka książki Fabrizio Silei, młodziutka Katia. Czy droga, którą przyszło jej podróżować, okazała się prosta? A może wręcz przeciwnie, bardzo zawiła? Jeżeli lubicie włoskie klimaty i absolutnie nieschematyczne powieści, zapraszam na recenzję książki „Podróż Katii”.








