„To, co wybija się na pierwszy plan w książce, to szacunek dla odmienności, inności, chęci poznania i niewartościowanie. Tylko, jeśli uznamy, że inny nie jest gorszy, będziemy w stanie poznać jego duszę, motywy, rozczarowania, plany i marzenia – słyszymy w radiowej rekomendacji książki Drogi i bezdroża Meksyku. – To nie jest książka o kuchni, kolorowych, uśmiechniętych ludziach i tequili pitej w pięknych okolicznościach przyrody – chociaż rozdział o ostrych papryczkach, awokado i tacosach musiał się znaleźć (...) Autor sięga do esencji bycia Meksykaninem, do samego środka, do tego, co jest w centrum tożsamości. Pisze o meksykańskiej duszy, która serdecznego gościnnego człowieka jest w stanie zamienić w jedną chwilę w gwałtownego lub płaczącego jak dziecko nadwrażliwca. Maska macho to przejaw zakompleksienia. Wyśmiewanie cudzoziemców pozwala poprawić ego”.

Więcej o książce "Drogi i bezdroża Meksyku" i możliwość zakupu
