Produkty tygodnia
Czekając na Duida. Śladem szeptu amazońskiego potoku
Czekając na Duida. Śladem szeptu amazońskiego potoku
44,90 zł 35,00 zł
szt.
Widziałam cuda
Widziałam cuda
34,90 zł 30,00 zł
szt.
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach. W każdej chwili możesz cofnąć zgodę.
Kolejne jesienne spotkanie z kaszubską literaturą w Dziemianach
Kolejne jesienne spotkanie z kaszubską literaturą w Dziemianach

Wieczór w klimacie myśliwskiej powieści, romansów, pasji, tradycji, historii... czyli kolejne jesienne spotkanie z kaszubską literaturą w Dziemianach

W poniedziałek, 23 listopada o godz. 18.00 w sali dziemiańskiego Ośrodka Kultury tutejszy oddział Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego zorganizował kolejne spotkanie z kontynuowanego od kilku lat cyklu jesiennych spotkań z kaszubską literaturą.

Tym razem zaproszony prelegent  prof. dr hab. Tadeusz Linkner, przybliżył miłośnikom kaszubszczyzny powieść pt. „Święty Eustachy” Władysława Janta-Połczyńskiego, którą odszukując i opracowując do wydania ocalił tym samym od zapomnienia.

Ta myśliwska powieść jest literackim wspomnieniem z życia leśnika ostatnich lat panowania niemieckiego na Kaszubach. Ukazuje realia życia i pracy w pomorskich borach na pocz. XX w., tuż przed wybuchem I wojny światowej, mówi o czasach które odeszły. O historii tego regionu, losach ludzi kaszubskiej ziemi, wtajemnicza w kuluary administracji leśnej oraz myśliwskiego rzemiosła, ukazując przede wszystkim szacunek do tutejszej przyrody i pasję ludzi związanych z lasem.

Wpleciony w tło historyczne tuż przed wybuchem I wojny św. obrazek z życia młodego leśnika, który dopiero co po ukończeniu nauk, po jakie musiał udać się aż do dalekich Niemiec, melduje się na przydzielonym mu stanowisku w kancelarii kartuskiego nadleśnictwa oraz jego kontakty z nowymi kaszubskimi i niemieckimi sąsiadami pozwalają czytelnikowi na przeniesienie się prawie na żywo w ten okres dziejów na Kaszubach. Jest to odczucie na tyle wiarygodne na ile przekonuje sam fakt, iż autor Władysław Janta-Połczyński pisał o czasach sobie współczesnych i relacjach jakie widział na co dzień.

Lektura powieści jednak jest lekka i przyjemna, w sam raz na długi jesienny lub zimowy wieczór. Wątki miłosnych rozterek młodziutkiego chłopaka i wszechobecność okalającej go jak każdego na Kaszubach przyrody, majestatu pomorskich lasów i zamieszkującej je zwierzyny pozwalają przenieść się czytelnikowi w sam środek pulsującej życiem tamtejszej czarującej kaszubskiej wiosny a jednocześnie poznać warsztat pomorskiego leśnika oraz znane tylko niektórym tajniki myśliwskiego rzemiosła.

Spotkanie w Dziemianach było również możliwością przybliżenia postaci Władysława Janta-Połczyńskiego – pochodzącego z podtucholskiej Wielkiej Komorzy, zaangażowanego miłośnika myślistwa, ziemianina, literata, człowieka, którego działalności polskie łowiectwo wiele zawdzięcza - w tym powstanie Polskiego Związku Myśliwych, myśliwskich czasopism, wystaw, zawodów, a na koniec również literatury związanej z tą tematyką.

Jednym z takich dzieł jest właśnie „Święty Eustachy” - powieść , która powstała z miłości autora do regionu Kaszub.

Organizatorzy spotkania korzystając z tematyki książki, postanowili przybliżyć uczestnikom tematykę związaną z okalającymi Dziemiany pomorskimi borami oraz żywe i kultywowane wśród tutejszych mężczyzn tradycje łowieckie.
Zaprosili do współpracy leśników i myśliwych co pozwoliło stworzyć niepowtarzalny charakter spotkania, pełen ciekawych informacji, atrakcji i wystąpień.

Zastępca nadleśniczego z Nadleśnictwa Lipusz p. Zbigniew Lubiński przedstawił rys historii powstawania okolicznych lasów w takim kształcie jaki zachował się do dziś, zapoczątkowany jeszcze przez pruską administrację,  problemy i wyzwania z jakimi borykali się leśnicy by te lasy tworzyć i chronić.
Zaprezentowany przez niego film ukazał uczestnikom urodę kaszubskich borów, ich najpiękniejsze zakątki na terenie lipuskiego nadleśnictwa oraz najcenniejsze pomniki przyrody w okolicy Dziemian.

Niesamowite wrażenie wywarło wystąpienie pracowników nadleśnictwa p. Wojciecha Czajka i p. Szymona Wiśniewskiego, którzy wprowadzili obecnych w tajniki sygnałów łowieckich. Przybliżyli oni specyficzny kod porozumiewania się myśliwych podczas polowań za pomocą dźwięków prezentując wiele z tych pięknych melodii i wyjaśniając znaczenie każdej z nich dla kolejnych etapów organizacji polowania. Opowiedzieli również o tradycjach myśliwskich wciąż pielęgnowanych podczas spotkań na łowach, pełnych szacunku do przyrody i wielowiekowej kultury łowieckiej.

Myśliwi z Koła Łowieckiego „Dzik” przygotowali bogatą wystawę trofeów łowieckich, która zdobiła salę i stała się tłem spotkania. Zaprezentowali nawet wielkiego głuszca, znanego już tylko nielicznym mieszkańcom Pomorza, który jest jednym z „bohaterów” powieści. Udostępnił go ze swojej kolekcji wielki dziemiański pasjonat polowań p. Roman Kołodziejczyk. Dzięki uprzejmości p. Mariusza Kartuszyńskiego z Koła Łowieckiego „Ponowa” prelegent podczas wystąpienia oraz dedykowania kolejnych egzemplarzy książki, które dołączą do kilkudziesięciu kaszubskich biblioteczek domowych w Dziemianach i okolicy, mógł zasiąść na majestatycznym siedzisku z jelenich rogów.

Podczas spotkania nie zabrakło  -jak to u Kaszubów  - muzyki. Obecni na spotkaniu razem śpiewali znane kaszubskie i polskie frantówki wpisujące się w klimat spotkania, takie jak „Hej tu u nas na Kaszëbach”, „Kaszëbsczé jezora, kaszëbsczi las”, „Pojedziemy na łów”, „Hej, hej do kniei” „Jedziemy na polowanie” czy „Szła dzieweczka do laseczka” poprowadzeni przez uczniów p. Zofii Wałdoch” z dziemiańskiej szkoły podstawowej przy akompaniamencie akordeonów p. Jana Żywickiego i Huberta Krych.
Wspólne śpiewy kontynuowano jeszcze długo w wieczór podczas wspólnej biesiady przy bigosie, wędlinach i pasztetach z dziczyzny, swojskim chlebie z kaszubskim smalcem, grzybkach w occie i wypiekach, jakżeby inaczej, z owocami leśnymi.

Mimo przygotowanej radosnej atmosfery i interesującej tematyki spotkania dziemiańscy zrzeszeniowcy nie zapomnieli by na listopadowej wieczornicy cofnąć się pamięcią do drëchów, którzy już na wieczność opuścili szeregi Oddziału ZKP w Dziemianach. Minutą ciszy, wspólną modlitwą i wierszem Henrika Hewelta „Dzéń Zôdëszny”
pochylili się w skupieniu nad wspomnieniem o zmarłych członkach oddziału, ś.p. Hiacenty Dorau, Zygmunta Rompczyka i niedawno zmarłego, pierwszego prezesa i założyciela oddziału Adama Czarnowskiego.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl